Gdy Madryt staje się wisienką na moim urodzinowym torcie o smaku wolności oraz gdy to, za czym najbardziej gonisz, czyni Cię nieszczęśliwym. EDIT: Okazuje się jednak, że mniej istotne jest to, jaki jest tort, niż to, z kim się nim dzielisz.
"Od dzieciaka taki jestem, stale zmieniam kurs
A po wszystkim chyba pora przeżyć parę snów"
"A Tobie niech przyśni się miejsce jak Madryt"
Wyszło na to, że zrobiłem sobie tort urodzinowy. Może i jest trochę ziemisty, kanciasty i nieokrzesany, ale właśnie dlatego jest tak bardzo mój. Może i mało przypomina tort, ale aż prosiło się, by umieścić na nim wisienkę, a Madryt wydawał się do tego idealnym kandydatem, by po ponad 400 dniach kręcenia się w kółko w końcu przejść do sedna.
Tym, co czyni go jeszcze bardziej wyjątkowym, jest jego aromat wolności, który zawdzięcza sekretnym składnikom i ogromnej ilości magii. Jest unikalny, bo nawet ja nie jestem w stanie odtworzyć jego dokładnej receptury. Potrzebował jednak czasu, by dojrzeć, odstać i przegryźć się, gdyż nie jest to już ta sama wolność, za którą kiedyś goniłem, a która okazała się mnie unieszczęśliwiać. Ale jak wolność miałaby unieszczęśliwiać? 🤔
"Śmieszny paradoks, bo to wieczne życie w pułapce
Szukam wolności, a żyję w klatce wiecznych pragnień, głodny na zawsze"
Kiedyś wydawało mi się, że wolność jest moją wartością nadrzędną i przez pewien czas była – do momentu, gdy odkryłem, jak bardzo mi to szkodzi. Długo nad tym rozmyślałem i odkrycie, że pogoń za wolnością tak naprawdę czyniła mnie nieszczęśliwym, było szokiem. Kto mógłby się tego spodziewać? 🤔
Odkrywasz, że Twoja główna wartość życiowa konfliktuje z większością wartości zaraz po niej. Gdy to, za czym gonisz jak za kolejnym oddechem, w dłuższej perspektywie czyni Cię nieszczęśliwym. Największy konflikt: Wolność vs Miłość (bliskość). Ciężko jest mieć je obie w tym samym czasie, gdy nieodpowiednio je definiujesz.
Był to czas, by dojrzeć, że to czas, by dojrzeć. Skoro ja się zmieniam, to moje wartości poszły za moim przykładem i również musiały ewoluować, a wraz z nimi moje zrozumienie. Wydawało mi się, że najtrudniejszym etapem podróży będą Pireneje – nie wiedziałem nawet, jak bardzo się myliłem. Myślałem, że podróż się zakończy, gdy zamknę kółko, ale to, że przestałem liczyć czas, nie sprawiło, że przestał on płynąć.
Podróż się nie skończyła, a jedynie zmienił się jej charakter. Myślałem, że teraz zacznie być nudno, a tak naprawdę dopiero teraz zaczyna się robić ciekawie. Zaczyna się prawdziwa zabawa, choć wcale nie zapowiada się, żeby miało być zabawnie.
To nie w Madrycie jednak chciałem świętować. Wolałem wrócić do jednego ze swych domów, by podzielić się tortem z ludźmi, którzy mieli wpływ na jego tworzenie: z dziewczyną z bajki, by w końcu osobiście podziękować jej za zwrócone życie, z Misiem Luisiem, Diego, rodziną i przyjaciółmi.
Życie bywa przewrotne. Najpierw zniszczyło moje plany, tylko po to, żeby wszystko ułatwić. Zmieniliśmy oboje po drodze tyle krajów, by spotkać się w tym samym czasie i mieście, nie ustalając tego ze sobą. Cóż za przypadek, prawda? 🤔 Cóż zupełnie całkiem przypadkiem w moim przypadku nie wierzę już w przypadki. 😉
Trochę los się odwrócił. Kiedyś, gdy byłem na dnie i myślałem, że gorzej być już nie może, zazwyczaj otwierała się zapadnia. Teraz, gdy wydaje mi się, że nic lepszego nie może mnie spotkać, przychodzi życie i pokazuje mi, jak bardzo się myliłem. Dziś zrozumiałem, o co chodzi w zmianach. Życie pokazało mi szerszy obraz, wykraczający daleko poza to, co jestem w stanie dostrzec. I pokazało mi, że znowu miałem rację, kiedy wydawało mi się, że już wiem i rozumiem. Dokładnie – wydawało mi się. 😅
A teraz powiedziało: „Zobaczysz, co to prawdziwy plot twist. Myślałeś, że to koniec, a to dopiero początek. Baw się dobrze”. 😉
"Tak inny od reszty, nie zwariuję do reszty
Wiesz, miałem się kończyć, jestem ledwo napoczęty"
"Ale to już nieistotne
Koniec jest tylko początkiem
Zamawiam pokój z nowym horyzontem
Nowym widokiem za oknem
Wymianą spojrzeń, której nie zapomnę
I niech to spojrzenie ubierze w historię
Wrażenia, które musieliśmy odnieść
Nie-nie-nie wiem jaki mam mood
Może w tobie znajdę odpowiedź"
PS. Kiedyś może sobie dopracuję ten wpis, ale dzisiaj jakoś mi się nie chce... Wolę... 🤫
