Powrót do Hiszpanii

Kiedy powiedziałem Ci, że planuję wyprowadzić się do Hiszpanii, powiedziałaś mi: „Kto jak nie Ty”, „Jedź, tylko rób dużo zdjęć, żebym mogła zobaczyć, jak ten świat wygląda…”
Wtedy zrodziło się kolejne marzenie, aby Ci go pokazać nie tylko na zdjęciach, jeszcze nie wiedząc, że nigdy nie będzie mi dane tego dokonać…

Pamiętam jak dziś, jak mi powiedział, jak zareagowałaś na wieść, że wracam… „Ale po co on będzie wracał, przecież tak mu tam było dobrze” I wtedy serce zaczęło pękać, bo już wtedy wiedziałaś, że nie jest z Tobą dobrze, a jednak to moje szczęście przedkładałaś ponad swoje życie i to tylko jedna sytuacja z wielu.

P: Przykro mi Michał i współczuję. Na pewno jeszcze kiedyś się spotkacie ❤️
Ja:Dziękuję
Niestety tam, gdzie Ona jest, takich jak ja nie biorą…
P:Zaraz znowu będzie tu, tylko w innym ciele 😉
Ja:Jest to jedna z opcji, których nie wykluczam, ale sam nie wiem, w co wierzyć… Ona wierzyła w niebo, więc wierzę, że do niego trafi, niezależnie od tego, czym miałoby ono być

Wiem, że chciałaś dla mnie jak najlepiej, nie chciałaś, żebym wracał do Polski, ale była moja decyzja, nie potrafiłbym inaczej…

Wracając teraz do Hiszpanii, przyświecała mi jedna myśl, by wspiąć się na najwyższy szczyt na horyzoncie, by choć trochę być bliżej Ciebie. Jeżeli patrzysz teraz na mnie z góry, to już wiesz, że wróciłem, a zrobiłem to głównie po to, żebyś nie miała jakiegokolwiek poczucia winy, że dla Ciebie wróciłem do domu, ale nie wróciłem tutaj.

Chcę, żebyś wiedziała, że wróciłem i od teraz cokolwiek się wydarzy, będzie zależało ode mnie i to już jest tylko i wyłącznie moja odpowiedzialność. „Moje życie w moich dłoniach, więc moja w tym głowa” I choć zawsze tak było, to najbardziej dziękuję Ci za to, że pozwalałaś mi być sobą, nigdy nie negowałaś moich decyzji, nawet jeśli wiedziałaś, że były błędne. Pozwalałaś uczyć mi się na własnych błędach. Nie jestem już tym samym słabym chłopakiem, który przez większość życia uciekał przed problemami. Zdecydowałem się wrócić, kiedy zaczęły się te największe, a to, co się wydarzyło potem, uczyniło mnie silniejszym niż kiedykolwiek wcześniej.

Dziękuję Ci za te 5 miesięcy, to była dla mnie najlepsza szkoła życia. Wiem, że jesteś dumna z tego, kim się stałem. Powtarzałaś mi, że jestem najodważniejszy z nas wszystkich, szkoda, że nie potrafiłaś dostrzec siebie… To z Ciebie czerpałem odwagę i robiłem rzeczy, których dla siebie, bym zrobić, nie był w stanie… Po raz pierwszy stałem się tym, kim zawsze chciałem być i to dzięki Tobie.

Nie będę miał już fizycznej możliwości pokazania Ci, jak ten świat wygląda, może będę w stanie zrobić to w inny sposób… Z najlepszego miejsca, jakie jestem w stanie dla Ciebie znaleźć, z wnętrza mojego serca.

Wiem, że kiedyś było puste i skute lodem, jednak to już przeszłość… I mimo iż Twój ognień już zgasł, to zanim do tego doszło, zdążyłaś jeszcze rozpalić ogień w moim sercu i sercach innych ludzi. Może nie mam większego wpływu na to, co się stanie z ich ogniem, jednak mam wpływ na to, co stanie się z moim, a wiem, że nie pozwolę mu tak łatwo zgasnąć. Ogień, który teraz płonie w mym sercu już się w nim nie mieści, więc musiałem się zacząć nim dzielić z innym.

Może kiedyś, gdy już skończę spisywać wnioski, a na ten moment już jest to kilkadziesiąt stron luźnych myśli, to pewnie puszczę je dalej w świat, bo to, czego się od Ciebie nauczyłem, zasługuje, by trafić do szerszego grona, a nie zostawać tylko między nami.

Lata temu wyruszyłem w świat w poszukiwaniu skarbu, nie wiedząc, że najważniejszy zostawiłem w domu, ale tak chyba być musi, takie są koleje losu, że żeby coś docenić, czasami trzeba to stracić… A śmierć rzeczywiście jest chyba najlepszym wynalazkiem życia, zdecydowanie łatwiej podejmuje mi się najtrudniejsze decyzje w jej obliczu.

Nigdy nie widziałem, żeby ktoś tak walczył o życie… W mym sercu już na zawsze pozostaniesz moją bohaterką ❤️

Mając w świadomości to, że urodziła mnie wojowniczka, nie mam zamiaru żyć jak pokurcz.

Ze szczytu najwyższej góry na horyzoncie, za mną w oddali Atlantyk i wyspy, kto wie… Może to ocean możliwości i wyspy marzeń, a może to już najwyższa pora by ruszyć dalej w nieznane? Na niektóre rzeczy będę potrzebować czasu, ale jeżeli patrzysz na mnie z góry, to patrz uważnie, bo dam Ci jeszcze wiele powodów do dumy.

Teraz możesz już odetchnąć z ulgą, wiedząc, że wróciłem, wiedz też, że wróciłem silniejszy niż kiedykolwiek wcześniej, silniejszy niż kiedykolwiek przypuszczałem, że mógłbym być, a to dopiero początek. Dziękuję Ci za wszystko i Kocham Cię z całego serca ❤️ Teraz możesz być już spokojna

Edytuj"Powrót do Hiszpanii"
Dodaj komentarz
Zalogowany jako Michał. Edytuj swój profil. Wylogować się? Wymagane pola są oznaczone *

Komentarz *

Nawigacja wpisu
Poprzedni wpis
Poprzedni
Odeszła…
Następny wpis
Następne
Przeddzień
Szukaj
Szukaj
Ostatnie wpisy
Edit: z Ewolucji Świadomości do Wędrówki Myśli 02.02.2025
Nowy początek – Fenix
1111 Dzień wdzięczności.
Włóczęga part II
Lekcja szczęścia i biznesu od „nieżebrzącego żebraka”.
Najnowsze komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia.
Archiwa
luty 2025
styczeń 2025
wrzesień 2024
maj 2024
kwiecień 2024
kwiecień 2023
luty 2023
styczeń 2023
grudzień 2022
listopad 2022
październik 2022
wrzesień 2022
sierpień 2022
lipiec 2022
czerwiec 2022
grudzień 2021
Kategorie
Bez kategorii
Polityka prywatności Dumnie wspierane przez WordPress

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *