Do M. - Planowałem to zrobić tamtej zimy po Finlandii, ale życie miało inny plan i postanowiło mi dać najpiękniejszą lekcję od czasu jej śmierci. Ty odpuściłaś wtedy Sardynię, mam nadzieję, że to zrealizujesz, o ile już tego nie zrobiłaś, bo tym razem mam zamiar to nadrobić.
Zazwyczaj dostaje to, czego chcę, a może raczej to, czego potrzebuję, niestety często nie tak szybko jakbym tego chciał. Kiedyś jak już wrócę, pewnie zadedykuję Ci jakiś wpis, bo wiele się od Ciebie i dzięki Tobie nauczyłem.
Długo się zastanawiałem nad tym, dlaczego znowu się spotkaliśmy i jaka kryła się za tym lekcja. Jak się okazało, było najpiękniejsze zadanie bezdomne, jakie dostałem i wierz mi lub nie, ale je odrobię, dałem sobie słowo.
Ta podróż to w znacznej mierze Twoja zasługa, w sumie dzięki Tobie ostatecznie rzuciłem pracę i postanowiłem zagrać va banque, stawiając wszystko na jedną kartę - na siebie.
Mówiłaś, że jestem bystry i że szybko złapie, może by tak było, gdybym znowu nie uciekł, ale gdy już zacząłem łapać, to teraz nie mam ochoty puścić, dopóty to, co stworzyłem w swojej głowie nie stanie się rzeczywistością.
W końcu zrozumiałem czym granice, potrzeby, skrajności oraz jak nimi zarządzać. Tego, czego nauczyłem się podczas jej podróży, nawet nie zliczę. Chciałem Ci za to podziękować, byłaś dla mnie najpiękniejszym lustrem. Nie wiem czy kiedyś to przeczytasz, nawet nie wiem co u Ciebie, bo tak łatwiej mi się żyje, mam nadzieję, że wszystko się już ułożyło po Twojej myśli.
Ja jeszcze będę potrzebował "trochę czasu", możliwe, że nawet więcej, niż mi się wydawało, ale nie mogę teraz przestać, bo dałem sobie słowo. Jestem to również winien Tobie, jak i każdej osobie, która przeze mnie cierpiała, bo nie potrafiłem zapanować nad moją ciemniejszą stroną. Jestem to również winny sobie i nie panuję wracać, dopóki nie będę miał już pewności, że tamten Michał już nigdy nie wróci.
Zabawne jeszcze jakiś czas temu myślałem, że byłaś dla mnie zbyt silna i zbyt niezależna, bo mimo iż wydaje mi się, że całkiem nie najgorzej umiem w życie, to po raz pierwszy byłem z kimś, kto by mnie deklasował na tylu płaszczyznach. Dziś natomiast wiem, że to nie Ty byłaś zbyt silna, tylko ja byłem za słaby, ale sporo się od tamtego czasu zmieniło, ale to już zweryfikują czyny nie słowa.
Mi zostaje powiedzieć tylko jedno - Dziękuję
