"To był pojeb@ny rok, Wracam na safe zone"
"Czuję się wciąż jak turysta w swoim mieście" - Gdy przez ostatnie półtora roku byłeś w "domu" trochę ponad tydzień...
Pojawił się jakiś czas temu zarzut, jakobym podobno nadużywał cytatów i ogólnie było u mnie za dużo polskiego rapu, chciałbym się do tego ustosunkować w poniższej wiadomości:
"Przez ostatni rok, głównie na walizce
Przez ostatni rok, Lot, Ryanair i Wizz Air"
"W jeden rok zabrał rak mamę
I strach wiarę, a bezdech - oddech"
"W jeden dzień straciłem tą kobietę, pracę, formę
I mam w sobie tyle bólu, mógłbym pisać o tym książkę"
"Wolny jak nigdy, wolny jak nigdy, wolny jak nigdy wcześniej
A skoro ja jestem wolny jak nigdy, dlaczego pęka mi serce"
"Można zgubić sens gdy odchodzi ktoś kto był wszystkim."
"Upiory i demony idą ze mną krok w krok
Jestem zbyt rozpędzony, chce by wcisnął ktoś "Stop""
"W środku nocy budzę się, ciągle coś zapiera dech
Palpitacja serca, czuję jak mnie zjada stres"
"Lekką ręką lekka setka łez wylana do poduszki
Nie mam duszy, serce w częściach, zebrać je jak horkruksy"
"Byłem blisko obok tego, wiem jak to jest być dwa kroki od piekła
I pamiętać każde ze słów, co mówiła ci zanim odeszła"
"Brak tlenu, jakbym głowę podłożył pod wydech
Nie ma łatwo, swego 'ja' nie dostaniesz z drukarki 3D
Byłem oboma nogami gdzieś na dnie tam
Biłem sam się ze sobą kijami pamięci po plecach"
"Mój własny niepokój za nic nie odpuszcza
Patrzę demonom w twarz jak w odbicie lustra
Mogę osiąść tu na stałe albo iść w nieznane
Podejmij wyzwanie i nie pozuj na ofiarę
Bo to bagno wciąga, chce cię ograniczyć
Wyłamuje kraty, aby poznać swe limity"
"Czuję, że muszę odejść, pobyć sam i pobyć inny"
"Potrzebuję pauzy tylko po to, żeby zostać sobą"
"Wolne duchy znają ten stan, gdzie potrzeba stanowi rozkaz
Czujesz, że musisz zerwać się z miejsca, romantyzm tak jak w książkach"
"Wolę samotnie ruszyć w nieznane
Niż się kiedyś obudzić, że swe życie przespałem"
"Nie ma już dla mnie znaczenia, czy szczęście zostawi mi znowu awizo
Nie mam adresu stałego, więc może dlatego tak długo już za mną błądziło
Uwielbiam burzę, więc idę na żywioł, by nigdy niczego nie nazwać pomyłką, wiesz"
"Od dzieciaka taki jestem, stale zmieniam kurs"
"To co przeżyłem kształtuje małego chłopca
Kroczę po świecie zbudowanym na innych wartościach"
"Jeśli to nie Twoje miejsce, to - rusz w drogę
Jeśli to nie Twoje miejsce, to - idź z Bogiem
Nowe życie może czekać - tuż za progiem
Gdy nadzieja w Tobie gaśnie - wznieć ogień"
"Nie da się uciec po spalonych mostach
Łatwo granice przekroczyć
Pomylić drogi i zboczyć
Napotkać diabła i spojrzeć mu w oczy
Szukając siebie szukamy pomocy"
"Spaliłem mosty, zamknąłem drzwi
Some of the blue sky w swojej tułaczce
Śmieszny paradoks, bo to wieczne życie w pułapce
Szukam wolności, a żyję w klatce wiecznych pragnień, głodny na zawsze"
"Nie dałem sobie wmówić, że nie mogę,
Bóg dał mi wolę, by samemu wybrać drogę."
"Moje życie w moich dłoniach, więc moja w tym głowa"
"A mosty które palę oświetlają moją przyszłość"
"Czas zmian jesteśmy samotnymi wilkami
Nie chodzimy stadami, stadami chodzą barany
My się zmieniamy tylko na lepsze"
"Czas leciał, nie chciałem nic oprócz tej pieprzonej satysfakcji, że zrobię to jak chcę"
"Oddycham czystym powietrzem
Potrzebna mi przestrzeń jeszcze"
"Widzę dziś ile potraciłem oczekując zmian
Tutaj nic się nie zmienia jeśli nie zmienisz się sam"
"Jak zajść daleko jak życie daje ciasne buty
A widzę takich co chcą w moich butach chodzić
Chociaż zdarłem podeszwy i ciągle szukam drogi"
"Pomarańczowe Słońce, w dali gdzieś szumią fale
Na drodze życia, wieczny wędrowcze swojego miejsca szukam wytrwale
Stopy zdarte do kości, stopy zdarte do krwi
Żadnego żalu, żadnej litości, bo muszę przed siebie iść"
"Ja na kolanach, po kamieniach, póki tylko jest sens. Póki tylko jest powód"
"Nie znam czasu, ani miejsca przez to na plecach kevlar.
Każdy dzień mam w swoich rękach, to jak rosyjska ruletka."
"Wyszedłem w góry by oswoić się z faktami
Deszcz moczył policzki, grad ciął je nożyczkami
Z każdym krokiem bliżej siebie, dalej od niej
Pod chmurami wyrzuciłem w przepaść garść pełną wspomnień"
"Dzisiaj próbuje ponaprawiać to
Jak dziecko, co rozbiło szybę, teraz siedzę i układam szkło
Już nie szukam szczęścia tam, gdzie go nie ma
Choć, gdy ktoś pyta jak jest, to wolę jednak zmienić temat"
"Próbuję ułożyć rozsypaną układankę
Kawałek po kawałku, nikt nie zrobi tego za mnie"
"Mamo, tyle już przeszedłem, że zdarłem podeszwę, każde kroki stopy ranią"
"Jestem nie do zdarcia, mamo, tak mnie wychowano, żeby z butów mi nie wystawało siano"
"Zanim powiem ostatnie słowa, chciałbym chociaż siebie dobrze poznać"
"Samotność słucha mnie, jak nikt inny, dobrze już znam ją"
"Odkrywam tożsamość, ściągamy maski - wychodzimy z twarzą"
"Bo śpią w nas olbrzymy, śpią w nas olbrzymy, co przejdą przez góry, największe doliny, jak nie mamy siły Kleją, kiedy pękamy, wchodzą w szczeliny"
"Tyle tlenu, by zrozumieć wreszcie
'Zmieniaj siebie, zamiast zmieniać miejsce'"
"Przebiegłam setki kilometrów, żeby znaleźć Ciebie
A może trochę więcej? Nie wiem"
"Gdzie jеst balans, jeśli muszę biec, by czuć się wolny?
Przeżеgnałem się i pożegnałem już ten konflikt
Więc na nowo nie możemy się już w oczach odbić
Polubiłem już samego siebie w samotności
Znowu ubraliśmy lęk, ale zdążyłem go znosić
Przebiorę go w sens potem zwykłej codzienności"
"W drodze szukam swego szczęścia
Prowadź mnie póki widzę ląd
Podróż pomimo dróg pod prąd"
"Szwendam się tak pozornie, nie mając celu podobno
Stary plecak, przetarte spodnie"
"Z każdym kilometrem jakoś łatwiej mi zaufać, że
W dobrą stronę prowadzi los"
"Pomarańczowe Słońce, w dali gdzieś błyszczą szczyty
Na drodze życia wieczny krytyk, w plecaku pilnie zbiera zachwyty"
"Chmury malują piękne obrazy, cienie z ogniska proszą do tańca
Nie ma ten świat zakazów, ma zawsze otwarte ręce"
"Bo pięknie jest żyć, pięknie jest latać
Pięknie jest po chmurach skakać, pięknie czuć nad miarę
W dzikim zachwycie brać w ręce gwiazdy
Móc wszystko, jedyny deterrent to tylko siła mojej wyobraźni"
"Poznaję obcych ludzi, wkradam się w ich życiorysy
Kolekcjonuję ich historię, bacznie słucham
Obserwuję, uprawiam podróżniczą psychologię
Głównie na sobie, patrząc w oceanu pustkę
Tak mija moja podróż, co kosztuje jeden uśmiech"
"Nie ma już przypadku cienia
Byłem jednym z wielu, choć
Zawsze chciałem podbić chociaż jeden ląd"
"Jeśli spotkałeś starego, słabego mnie, tamtego mnie
To proszę przekaż mu, że dopłaciłem żeby go zabito"
"Musiałem to w sobie zabić, żeby móc w ogóle coś poczuć na nowo"
"Psychika jest jak feniks, odrodzi się na nowo.
To ciężki kawał chleba, bo trzeba dać jej spłonąć"
"Dlatego płonę, cały płonę
Z nadzieją, że to będzie dla mnie dobry omen"
"Tylko tak mogę być wolny, nie chcę zostać taki sam"
"Tylko siła i odwaga zapewniają rozwój
Damasceńska stal wykuwana była w ogniu
Dawno pogodzony z wizją własnej śmierci
Żyje kilkadziesiąt żyć korzystając w pełni"
"Rodziłem się we krwi, sumienie chce mnie oswoić.
Jak kowal stal, jak feniks - nowym w ogniu się rodzić."
"W głowie tylko głos:
"Nikt nie będzie mi wybierał marzeń"
Jeśli tracę coś
Może tego nie potrzebowałem?"
"Starczy mi słuchania typie, że kiedyś to było
I przekaż tamtym dziewczynom, że to już nieaktualne jak chcieliśmy za nie ginąć"
"Odłączam aparat, bije serce, oddycham znów
Dziś urodziłem się na nowo, nowy czuję głód
Nowy świt, wstaje słońce tu
Zostawiłem te dni gorsze i zapominam do nich dróg"
"Biorę sobie głęboki oddech
Wszystko było po coś najwidoczniej
Upadamy w mrok, by się podnieść
Noc znów zamieniam na dzień, znów zamieniam na dzień"
"Nie problem być sam, przywykłem;
być tam? - przywilej
Więc zamiast smutku, uspokaja dystans"
"Fajnie jest spełniać marzenia
Oglądać świat bezpośrednio, nie z tylniego siedzenia
Każdy dzień zaczynać od zera
Ja - moje podróże Guliwera"
"Zobacz sobie, gdzie to doszło, a ciągle jeszcze nie przeszło"
"Czekaj, właściwie jesteśmy o krok
Pół życia taplałem się w gównie
Po to bym w końcu mógł ci powiedzieć mała
Że to jest mój rok"
"To był pojeb@ny rok, Wracam na safe zone"
"Za podróże trzy razy miałabym, gdzie już mieszkać
Inwestuję w obrazy, trochę lepsze wspomnienia
Horyzontu nie zwężam, po prostu jestem wdzięczna
Wiedza, którą spotkałam, działa na mnie jak kevlar"
"Często czuję, że jestem na dobrej drodze
Do domu powrót w odpowiedniej porze"
"Wczorajsze dzieci jutro odejdą stąd"
"Bo jeśli sny i złudzenia zastąpią wolę
Gwiazdy stracą blask, smutek przejmie kontrolę
I choć mam blizny wygoiłem każdą ranę"
"Trzymamy się bliskich jak samotność trzyma w ryzach
A świadomość, że przemija wszystko, pyta 'Gdzie rodzina?'"
"Po raz kolejny wracam, bo wciąż to miasto
Kryje tajemnice, które nie dają mi zasnąć
Jadę, żeby popatrzeć w oczy ludziom przez chwilę
Wracam do domu, który chroni moją rodzinę"
"Cztery ściany, które nadal mówią do mnie
I jak mokre oczy ojca znają moją historię
Ja wracam po wojnie z samym sobą
Może gdy będę w końcu w domu znów coś stworzę
Dziś wracam do Ciebie i już jestem w drodze
Więc zostaw wszystko i przyjdź na dworzec"
"Piszę list, sam do siebie, te litery to mój krzyk
Jeśli nie dam sobie szansy, to nie da mi jej nikt!"
"Nie powiem Ci jak masz żyć, tutaj każdy ma swój refren"
"Ile w pamięci stoczonych walk?
Ilu z nas mieści w sobie ból zmian?
Może jutro przejdzie to nam
Uwolnimy się z własnych krat"
Więc ile mam przeżyć, by wiedzieć jak?
Sprawić, by burzę przegonił wiatr
Nie możemy więcej się bać
Pora ruszyć po lepsze "ja"."
"Wyłamane kraty, zimne łóżko, cela pusta
Tacy jak my się nie mieszczą, zawsze wylatują z szuflad"
"Czuję się wciąż jak turysta w swoim mieście
Ciągle męczy mnie sumienie, czy to kino skończy się happy endem?"
"Nie pytaj jaki jest plan, gdzie zjem kolację,
Zdam ci relację ze wszystkich miejsc, w których byłem, Gdy...
Wrócę tu, gdy powrócę tu
Gdy powrócę tu
Gdy powrócę tu"
PS: "Zamiast mówić jak się czujesz, wyślij o tym numer.
Zebrałem już dyskografię uczuć w sumę."
PPS: To moje życie w wersach. Może kiedyś zrozumiesz, jak to jest tworzyć swoim życiem teledysk pod muzykę, którą czujesz i żyjesz. - "Jestem z pokolenia tych, co czują ciut za bardzo" choć mam nadzieję, że podobał ci się mojego życia soundtrack.
"Robię misję, ciągnie się latami
Ale w końcu skończę ją i zrobię logout
Przecież muszę na tym świecie sam dla siebie być
Jak ulubiona postać (przez to)
Znów pod koniec roku mówię im, że to był rok zmian"
Żałuję, że miałem czasu tego dopieszczać, ale kiedyś chyba stworzę coś znacznie dłuższego - bo przednio się przy tym bawiłem ❤️
"Wiesz, miałem się kończyć, jestem ledwo napoczęty"
"Mówili, że nie będę chodził,
dzisiaj biegnę przez świat, który ciągle budzi podziw."