Camino de Santiago

To miały być 102 km wędrówki, miało być szybko i sprawnie, może i by było, gdyby nie jeden szczegół, że gdy wyszedłem, powiedziałem sobie, że odpocząć czy usiąść będę mógł dopiero na końcu tej drogi. W ten oto sposób przerodziło się to w najcięższe 23 godziny i 29 minut mojego życia…

Można by mnie nazwać hipokrytą ze względu na mój światopogląd, gdyby nie fakt, że tak naprawdę, nie poszedłem tam dla siebie… Poszedłem tam dla najważniejszej kobiety mojego życia. Kobiety, od której to życie w darze otrzymałem. Kocham Cię i wierzę, że jeśli mi udało się wygrać, to Tobie również się uda. ❤️

Jeśli ja bez przygotowania, w tandetnych butach, z dwoma plecakami będącymi moimi gwoździami do trumny… Idąc ponad 100 km po górach, nie pozwalając odpocząć nogom, ani razu nie siadając przez 23 h i 29 m. Staczając największą wewnętrzną batalię i przez ostatnie 40 km poruszając się tylko i wyłącznie siłą woli, to wierzę, że i Tobie uda się ją odnaleźć. ❤️

PS.
Camino de Santiago – Droga św. Jakuba, prześladowała mnie już od dawna. Od momentu, gdy lata temu oznaczono ją w Słubicach. Przez ostatnie 6 lat moich wyjazdów praktycznie gdziekolwiek bym nie pojechał, to musiały się z nią skrzyżować moje ścieżki. Również, gdy postanowiłem wyjechać w poszukiwaniu swojego nowego miejsca na ziemi, gdy pierwszy raz poleciałem do Portugalii, musiałem na nią trafić. Gdy stamtąd pojechałem do Hiszpanii, w poszukiwaniu mieszkania, moim pierwszym przystankiem była Pontevedra – miasto, w którym pierwszy raz w życiu odnalazłem spokój, to wychodząc z hotelu, w którym się wtedy zatrzymałem, dosłownie wchodzi się na tę ścieżkę. Przechodząc wczoraj tym szlakiem, wszystko wróciło. Tak samo, jak teraz za każdym razem, gdy zobaczę ten znak czy muszlę św. Jakuba, będę miał świadomość, że wygrałem największą życiową batalię z samym sobą i się nie poddałem. (Choć myśl, aby to zrobić, przychodziła do mnie średnio co sekundę…) Co prawda chłopak, który wyruszył wczoraj w tę wędrówkę, nie jest już tym samym człowiekiem. Gdy ból przeminie, zostanie coś znacznie ważniejszego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *